niedziela, 15 lutego 2009

nerwobóle

Będzie tak zwana podróż sentymentalna.
Przy okazji sprzątania domu wygrzebałam mój blok rysunkowy sprzed jakichs 16 lat, z całkiem ciekawą zawartoscią.
Mam tego dużo więcej, ale mając 4 lata, preferowałam malarstwo zdecydowanie wielkoformatowe, więc jestem w stanie zaprezentować tylko co ciekawsze kawałki z owego bloku a4



Pierwsza strona. Bardzo przyjemna na pierwszy rzut oka, póki się nie zauważy tej rozbebeszonej głowy ._.



Latawce są bardzo częstym motywem. Tu - z kończynami



Roslina z prezerwatywą (?)



Tu jestem akurat pewna, że jest to rycerz na koniu, ale zwierzę, z którym się zmaga stanowi dla mnie zagadkę



Moja mateczka, jak sądzę



Cóż, w sumie do dzis rysuję takie rzeczy



Klasyka



A na koniec mój faworyt - nosferatu w trawie




I dla kontrastu, dwie nowe rzeczy, urodzone mimo kolosalnego artblocka i zgwałconej motywacji.
Wilbur Whateley z 'koszmaru w dunwich' Lovecrafta. W tle - kawałek brata. Nie to samo co różowy ktulu, wiem, ale nie umiem zawsze trzymać takiej formy



W najbliższym czasie dostanie czarne tło i szare cienie, bo teraz już mi się nie chce. Zresztą miałam weekend bez tabletu, za to z artblockiem.

Na koniec rysun tylko i wyłącznie dla Bogula, ponieważ stanowi dopełnienie naszej dzisiejszej rozmowy. O nic nie pytamy.



Patrz jak Ci rasowo zmolestowałam Jasia. ojciu, ojciu ^^



boże, kulam się x(

niedziela, 1 lutego 2009

the apocalypse is cute

kończę dzisiaj 20 lat, co strasznie ssie. Podobnie jak obrazek, który przed chwilą zrobiłam.
Przedstawia on mojego cthulhu i wiem, że to jest brzydkie, że morze jest krzywo, że widać, że rysowalam 10 minut, a metalowcy-erpegowcy wybiją mi za to zęby stłuczoną butelką, ale wpadło mi do głowy przy torcie i naprawdę nie mogłam się powstrzymać.
Tak, czytuję Lovecrafta.

a straconego photoshopa będę znów miala, przy dobrych wiatrach, za tydzień. Do tego czasu używam okropnego gimpa i nie obchodzi mnie co kto mówi. nienawidzę go Dx




chcę też z tego miejsca podziekować wszystkim,którzy składali mi dzisiaj życzenia ^^

piątek, 2 stycznia 2009

Doin' our best tricks ( + obraski różne)

Robię noworocznego update'a.
Do napisania mam niewiele ale to akurat norma. Były święta i było miło, natomiast rok skończył się dla mnie beznadziejnie. Ale sylwestra miałam w ogólnym rozrachunku bardzo miłego (co zawdzięczam tylko i wyłącznie Stefanowi - zjem cię na parówę, pamiętaj xD).
Postanowień nie robię, bo mi się nie chce, o. Dalej będę taką wydrą jak zawsze i bardzo dobrze.
A teraz cel nadrzędny, czyli rysunki. Część mi się podoba, większość równie kiepska jak stara, ale w sumie dlaczego by ich tu nie wrzucić? Mój blog, jak by nie patrzeć.
Poukładałam chronologicznie od najnowszego



Tutaj okładki zeszytu, który, między innymi, dałam Stefanowi na urodziny. Ponoć jestem podobna do tej pani ale uważam, że to bzdury, gdyż ja to ta różowa mątwa po prawej.



Jakaś pani



To z kolei już stare, bo chyba z maja, ale pokolorowane niedawno. POD nie zostało tu umieszczone w kontekście nazwy takiego zespołu, ani nie zrobiłam tu żadnej aluzji do sprzętu grającego firmy Apple (który zresztą bardzo sobie cenię). To znaczy - Państwowe Ogródki Działkowe. Get it?
A w ogóle jest to rysunek o ludziach, którzy mieszkają parę okien i 20 metrów ode mnie. Pozdrawiam ich.



Takie tam sobie, niestety..



I astropederałta. Nawet go lubię.




...I znowu mogę zniknąć na całe półtora miesiąca, uf.

wtorek, 2 grudnia 2008

Uwaga

Jako, że zostałam ze swoją pracą wyróżniona (już jakieś trzy tygodnie temu, ale Bogul dopiero teraz mi przypomniał) w corocznym konkursie kalendarzowym sklepu Luka Bandita, prezentuję wam rzeczoną pracę tu i teraz.



Co prawda zaszczytna pozycja wyróżnionej ma to do siebie, że praca w samym kalendarzu się nie znajdzie, ale większy lans, ponieważ zostanie wydrukowana na KOSZULKACH. Już wkrótce! I oooooch, będzie można je kupić! Damskie i męskie! Win! x)
I chcę z tego miejsca pozdrowić Manię, szefową Luki, bez której nie byłoby tego posta, a tym bardziej tego rysunku i pochwalić jej zajebistą inicjatywę organizowania tego konkursu co roku i polecić wam jej cudny sklep! Więc, kliku klikuuu i kupować, Ryśki kochane! no.

czwartek, 16 października 2008

Było, nie ma

gdyby ktoś zatęsknił za moją galerią digartowską, bite szon kilka rysunów















poniedziałek, 15 września 2008

Dupsztat

Tygrys Maciek już nie będzie zapraszał bo mi się znudziło.
Tak, nudzi mi się bardzo, więc rysuję na kolanie takie niemile gówna, a potem wrzucam je tutaj. znaczy dopiero od dzisiaj zaczęłam



let's dance to joy divison

środa, 3 września 2008

I'z will keel u wif mah disko skillz

dzisiaj, dla zajawki, jakaś 1/4 rysuna nad którym obecnie pracuję. pod wpływem przeczytania 'Diuny' Franka Herberta oraz obejrzenia jej ekranizacji, która już nie była taka super, ale cóż.
jak widać - w 100% w innym stylu niż zwykle, a to dlatego, że postanowiłam pierwszy raz w życiu wziąć się za digital painting. wiem, że jeszcze nie jestem w tym dobra ale się uczę, co niee?



a ten kto wie jaka to postać i zgadnie kogo jeszcze narysuję ten jest fajny, o.